Jak śledzić 50% więcej ruchu na stronie

Dwie główne rzeczy, które ograniczają liczbę śledzonych osób, to:

  1. Banery zgody na śledzenie
  2. Blokery reklam

W zależności od profilu odwiedzających, te rzeczy mogą zmniejszyć liczbę śledzonych osób o ponad połowę. Jak możesz temu zapobiec?

Ten artykuł jest oparty na odcinku 10 naszego podcastu Growth Detectives

Jak śledzić odwiedzających niezależnie od ich wyborów w banerze zgody

Przepisy dotyczące prywatności w ponad 60 krajach wymagają, aby właściciele witryn prosili odwiedzających o zgodę przed ich śledzeniem. Zgodę tę należy uzyskać, prosząc odwiedzających o kliknięcie przycisku na banerze zgody. Jednak znaczna liczba odwiedzających tego nie robi, co oznacza, że nie można ich śledzić.

Co więc z tym zrobić? Czy powinieneś po prostu tego nie uszanować i ryzykować kare?

Są lepsze rozwiązania.

Kluczową kwestią jest to, że powinieneś prosić odwiedzających o zgodę tylko wtedy, gdy zamierzasz śledzić ich dane osobowe i/lub korzystać z technik, które mogą ich zidentyfikować. Jednym z przykładów takich technik są pliki cookie, które są powszechnie kojarzone z banerami zgody. Jednak w rzeczywistości istnieje wiele innych technik, które należą do tej kategorii (ale nie będziemy o nich tutaj mówić).

Co więc z tym zrobić?

  1. Nie używaj narzędzia śledzącego, które próbuje zidentyfikować odwiedzających lub zebrać ich dane osobowe.
  2. lub korzystać z narzędzia śledzącego w trybie prywatności (może występować pod wieloma nazwami, np. tryb zgody, tryb bez plików cookie, tryb prywatny itp.).

Jeśli to zrobisz, nie będziesz musiał pytać odwiedzających o zgodę i będziesz mógł śledzić znacznie więcej wizyt (choć nieco mniej dokładnie).

Jest jednak jeszcze jeden problem, który może powstrzymać Cię przed śledzeniem dużej części odwiedzających – blokery reklam.

Jak uniemożliwić blokerom reklam blokowanie skryptów śledzących

Chodzi o to, że programy blokujące reklamy nie tylko blokują reklamy, ale także uniemożliwiają śledzenie.

Robią to, blokując skrypty z określonych źródeł (takich jak Google Analytics) lub powstrzymując je przed wysyłaniem danych do platform śledzących.

Istnieją jednak 3 sposoby, aby im to utrudnić:

  1. śledzenie po stronie serwera,
  2. hosting lokalny,
  3. i proxy plików.

Śledzenie po stronie serwera

Sposób działania śledzenia po stronie serwera jest prosty. Gdy odwiedzający wykonuje w swojej przeglądarce akcję, którą chcesz śledzić, nie jest ona wysyłana bezpośrednio na serwer platformy śledzącej. Zamiast tego informacje są wysyłane na Twój serwer, a dopiero potem na serwer narzędzia śledzącego.

Minusem tego jest jednak to, że Twój serwer wykonuje dodatkową pracę i może działać wolniej. Dlatego to rozwiązanie może czasami wymagać zmiany serwera.

Następnie mamy lokalny hosting plików.

Lokalne hostowanie skryptów śledzących

Niektóre programy blokujące reklamy blokują skrypty pochodzące z domen należących do platform śledzących. Jeśli jednak te same skrypty zostaną załadowane z Twojego własnego serwera (i zostanie zmieniona ich nazwa), nie zostaną zablokowane!

Minusem tego rozwiązania jest to, że tylko kilka programów blokujących reklamy można oszukać w ten sposób, a plik śledzący musi być często aktualizowany.

Proxy domeny

Wreszcie, co nie mniej ważne, mamy proxy domen plików śledzących.

Idea, która za tym stoi, jest podobna do powyższej, ale plik śledzący jest nadal przechowywany na serwerze narzędzia śledzącego. Jest jednak przekierowywany do przeglądarki odwiedzającego przez odpowiednie ustawienie DNS domeny. W ten sposób oszukują programy blokujące reklamy, aby uwierzyły, że pliki są w rzeczywistości hostowane na Twoim własnym serwerze. Ta technika ma jednak najmniejszą efektywność z tych trzech.

Zalecane narzędzia

Z powyższego artykułu jasno wynika, że najlepiej skorzystać z narzędzia, które nie wymaga zgody odwiedzających i – jeśli to możliwe – oferuje opcję śledzenia po stronie serwera.

W tej chwili jednak niewiele jest takich, które to potrafią.

Jednym z nich jest Simple Analytics, który jednak może być zbyt prosty dla większości właścicieli witryn.

Następnie mamy Plausible Analytics, który nie wymaga plików cookie. Tutaj jednak nie dostaniesz śledzenia po stronie serwera, a jedynie lokalny hosting plików (ten będzie wkrótce dostępny w WP Full Picture Pro).

I wreszcie mamy Matomo. Może być używany w “trybie bez plików cookie”, a po zainstalowaniu na własnym serwerze jego pliki będą pochodzić z Twojej własnej domeny.